poniedziałek, 10 sierpnia 2015

REALASH DŁUGIE I GĘSTE RZĘSY? HIT CZY MIT?



"Długie i gęste rzęsy bez przedłużania? To fizycznie nie możliwe ."
Tak myślałam jeszcze kilka tygodni temu. Jako, że jestem posiadaczką nie krótkich rzęs to jednak w połączeniu z och jasnym odcieniem i dość kiepska gęstościa dalekie były od ideału. W swojej kosmetycznej karierze stosowałam juz kilka odżywek. Zaczynając od tych za kilka złotych kończąc na tych za kilkaset. Skutek był marny, albo brak działania albo reakcja alergiczna. Dlatego z dość dużym dystansem podeszłam do kolejnej nowości obiecujące długie  i gęste rzęsy.  Czy moje obawy się sprawdziły?

Zacznijmy od początku, czym właściwie pielęgnowałam swoje rzęsy? Odżywka Eyelash Enhancer  od REALASH  pierwsze wrażenie było zdecydowanie pozytywne. Tuż po otwarciu pudełka, które przyniósł mi kurier moim oczom ukazało się proste, estetycznie wykonane opakowanie w kolorze biało- miętowym, bez zbędnych ozdobników zabezpieczone dobranymi pod kolor piankami ochronnymi. Problemu nie stanowiło również odnalezienie i odczytanie składu, ponieważ wyraźnie został opisany na tyle opakowania. " Nie oceniaj książki po okładce", tym stwierdzeniem zakończę moje wywody o designie i przejdę do spraw merytorycznych, czyli składu. Poniżej możecie zapoznać się, z substancjami, które znajdziecie w odżywce Realash.

Skład: Aqua, Propanediol, Panthenol, Glycerin, Biotinoyl Tripeptide-1, Acorus Calamus roqt Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Calendula Officinalis Flower Extract, Dechloro Dihydroxy Difluoro Ethylcloprostenolamide, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Equisetum Arvense Leaf Extract, Hydrolyzed Silk, Linum Usitatissimum Seed Extract, Phenoxyethanol, Propylene Glycol, Serenoa Serrulata Fruit Extract, Sodium Hyaluronate, Sodium Hydroxide 
Skupmy się teraz na działaniu, tak jak już wcześniej wspomniałam nie miałam zbyt dobrych wspomnień z tego typu produktami, ale tym razem przeżyłam szok. Pierwsze rezulataty zaczęłam zauważać po 2-3 tygodniach. Odżywkę stosowałam regularnie zgodnie z zaleceniami producenta. Już po tym czasie moje rzęsy stały się zauważalnie dłuższe i bardziej gęste. W odróżnieniu do odżywki, którą stosowałam kilka miesięcy temu, tutaj nie wystąpiła reakcja alergiczna (czyt. spuchnięte i zaczerwienione oczy niczym, królik po testach dermatologicznych). 
Rezultaty zauważyłam nie tylko ja. Kilka tygodni temu, aby podczas zbliżających wakacji czuć się swobodnie bez obaw o rozmyty tusz (mimo wielu godnych uwagi wodoodpornych maskar, henna jest w moim przypadku dużo bardziej wygodna). Przejdę jednak do sedna tej wizyty, kiedy tylko położyłam się na fotelu, kosmetyczka, która wykonywała zabieg zaczęła zachwycać się rzęsami, które nie były łatwe do okrzesania. Po zabiegu, efekt przerósł moje oczekiwania, nigdy nie cieszyłam się tak gęstymi i wyraźnymi rzęsami. Teraz używam odżywki, aby podtrzymać efekty kilka razy w tygodniu. Tak więc, jeśli macie problem ze słabymi i rzadkimi rzęsami lub po prostu chcecie odżywić rzęsy zmęczone przedłużaniem Realash Wam w tym pomoże. W moim przypadku była o pierwsza odżywka, która mi pomogła. Na sam koniec zostawiam Was z trochę gorszą informacją, która dotyczy ceny, która do niskich nie należy, ale patrząc na efekty jest tego warta. Produkt kosztuje 170 zł.
 Możecie go kupić w oficjalnym sklepie REALASH -> http://www.realash.pl/realash-eyelash-enhancer.html

A Wy co sądzicie o Realash? Jak wzmacniacie swoje rzęsy?

5 komentarzy:

  1. Nie inwestowałabym :) Po skończeniu kuracji rzęsy wracają do pierwotnego stanu, i to jest najgorsze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Same pozytywne opinie o niej czytam, jak odłożę trochę kasy to być może się skuszę :)
    Zapraszam również do mnie, nowy post KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej odżywki :) szkoda że nie można zobaczyć efektu przed i po :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dniach ten punkt zostanie uaktualniony :)

      Usuń