poniedziałek, 11 maja 2015

Jak pomóc słabym i wypadającym włosom? Produkty MUST HAVE


Każda z Nas marzy lub marzyła o pięknych i zdrowych włosach. Niestety  nie zawsze matka natura obdarowuje Nas tym, czego pragniemy. Tak jest w moim przypadku, mimo, że moi rodzice są posiadaczami bardzo gęstych i mocnych włosów, ja w ”spadku” po dziadkach stałam się posiadaczką cienkich, puszących się kosmyków z tendencją do wypadania. Co wymaga ode mnie nie lada wyczynów z dobieraniem odpowiednich produktów.  Moje przygody z włosowymi eksperymentami wprowadziła mama, która przygotowywała liczne naturalne mikstury, aby choć trochę poprawić marną czuprynkę. W wieku kilkunastu lat przejęłam na siebie „włosowe zmagania”, przetestowałam dziesiątki szamponów, masek, szczotek, ampułek i innych produktów. Po kilku latach testowania opracowałam magiczną 8 produktów, których nie brakuje w moim domu. Czym one są i jak się sprawdzają? Zapraszam do dalszej części posta.


 Szczotka do włosów Tangle Teezer 
Cena: 30-50 zł
Na pierwszy ogień pójdzie znany większości z Was Tanglee Teezer, czyli szczotka z którą
przez ostatnie dwa lata się nie rozstaję. Od małego czesanie nie było dla mnieprzyjemną czynnością, nie należałam do grona dziewczynek uwielbiających zabawęw fryzjera, a to za sprawą wrażliwej skóry głowy. Mimo wieloletniego szukaniaodpowiedniego produktu do czesania dopiero dwa lata temu trafiłam na Tanglee Teezera,który stał się niezaprzeczalnie moim ulubieńcem. Nie dość, że znaczniezmniejszył wypadanie, uściślając wyszarpywania włosów (co było niewątpliwiemoim największym strapieniem), to jeszcze umożliwił rozczesywanie mokrychwłosów, co kiedyś było dla mnie nie do pomyślenia.

Equilibra szampon przeciw wypadaniu włosów Shampoo Anti - Caduta Fortificanti 

Cena: 16-20 zł


Po wielu latach szukania idealnego szamponu, który poradzi sobie z puszącymi włosami, przy okazji nie zmywając koloru i nie zawierając tony sylikonów. Trafiłam na produkt marki Equilibra. Produkty tej marki zawierają w sobie duży dodatek aloesu . Szampon przeciw wypadaniu włosów cechuje również brak zawartości w składzie SLS i SLES. Po jego użyciu włosy są dobrze oczyszczone i gotowe do dalszych zabiegów (w jego przypadku za każdym razem muszę używać odżywki lub maski). Po stosowaniu tego produktu wypadania znacznie się zmniejszyło, jednak efekty można było zauważyć dopiero po około miesiącu, dlatego po jednym, czy dwóch zabiegach nie oczekujcie spektakularnych efektów
Skład: Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Cocamidopropyl Betaine, Soduium Chloride, Hydrolyzed Wheat Protein, Argania Spinosa Kernel Oil, Camelia Sinensis Oil, Retinyl Palmitate, Polyquaternium 44, Coco Glucoside, Glyceryl Olate, Glycocol Distearate, Leureth-10, Propylene Glycol, Lecithin, Maltodextrin, Nasturcium Officinale Flower Extract, Tocopherol, Vitis Vinifera Fruti Meristem Cell Culture, Glycine, Cocamide Mea, Citric Acid, Ethylhexylglycerinm Phenoxyethanol, Parfum.

Equilibra Odżywka zwiększająca objętość włosów
16-20 zł
Kolejnym faworytem, jest produkt tego samego producenta. Odżywka zwiększając objętość włosów jest nieodłącznym mieszkańcem mojej łazienki od niemalże roku. Stosują ją naprzemiennie z Kallosem o którym dzisiaj też będzie mowa. Po tym czasie moje włosy stały się niewątpliwie bardziej odżywione i widocznie po myciu mają większą objętość. Cena produktu jest zdecydowanie warta zakupu. A co do składu, nie jest idealny, ale dzięki dużej zawartości aloesu niezbyt pożądane składniki nie szkodzą naszym włosom.
Skład: Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Cetyl Alcohol, Lauryl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Argania Spinosa Kernel Oil, Hydrolyzed Wheat Protein, Tocopheryl Acetate, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Hydrolyzed Silk, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Amodimethicone, Cetrimonium Methosulfate, Propylene Glycol, Trideceth-12, Quaternium-91, Lecithin, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Citric Acid, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Sodium Phylate, Parfum


Kallos odżywka 
8-15 zł/ 1000ml
Odżywki firmy KALLOS robią niesamowitą furrorę w ostatnich miesiącach. KIedy po raz pierwszy podczas targów kosmetycznych trafiłam na słoiki Kallosa, nie wiązałam dużych nadziei z odżywką za 5 zł (mały słoiczek) ku mojemu zaskoczeniu już po kilku tygodnaich produkt stał się moim pielęgnacyjnym must have.  Aktualnie używam zamiennie dwóch masek Kallos Color, z ziarnami lnu i filtrem UV, która jest idealna dla farbowanych włosów nadając im blask i zapewniając odżywienie.
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Linum Usitatissimum Seed Oil, Citric Acid, Benzophenone-3, Propylene Glycol, ParFum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone

Drugim Kallosowym ulubieńcem jest Kallos Algae, czyli maska z dodatkiem alg intensywnie odżywiająca zniszczone włosy. W tym przypadku musimy jednak uważać, żeby nie nałożyć jej zbyt dużo, gdyż skutkuje to nadmiernym obciążeniem i powstawaniem efektu oklapniętych włosów, czego przecież nie chcemy.
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Olea Europaea Oil, Parfum, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Fucus Vesiculosus Extract, Laminaria Digitata Extract, Spirulina Maxima Extract, Porphyra Umbilicalis Extract, Ascophyllum Nodosum Extract, Benzyl Alcohol, Methylchloroisoth Iazolinone, Methylisothiaz Olinone.

Gumki invisibobble 12-20 zł/ 3 szt
“Idealna tortura dla włosów” pomyślałam, gdy pierwszy raz zobaczyłam gumki Invisibooble. Fikuśne spiralki w wielu kolorach po przeczytaniu kilku recenzji postanowiłam testować na własnych włosach. Początkowo podczas zakupów w drogeriach DM zaopatrzyłam się w tutejsze spiralki, które podczas podróży dom-akademik zredukowały swoją liczbę z trzech do jednej. Wtedy nadeszła pora na zakup wersji oryginalnej. Jak się sprawdziły obie wersje? Już po DM wersji bylam bardzo zadziwiona brakiem wyszarpywanych w nadmiarze włosów, co w moim przypadku zdarzało się przy każdym rodzaju gumek. Różnica między dwoma rodzajami jest lekko zauważalna, obaj producenci doskonale radzą sobie z “bez bólowym” związywaniem nawet bardzo delikatnych włosów. Jedyna sytuacja z jaką sobie dość kiepsko radzą to intensywne ćwiczenia, w tym jedynym przypadku zmuszona jestem do stosowania, klasycznych gumek, mocno trzymających włosy.


Leczenie wypadania włosów osoczem bogatopłytkowym Angel PRP System

Wyżej wymienione produkty niewątpliwie polepszyły stan moich włosów, wypadanie się zmniejszyło, struktura włosa również uległa polepszeniu jakiś czas temu trafiłam na artykuł dotyczący leczenia włosów osoczem bogaopłytkowym z wykorzystaniem systemu Angel PRP System. Postanowiłam zgłębić ten temat i zrobić mały research w internecie i innych źródłach. 
Jak wygląda zabieg? Jakie przynosi korzyści? Jakie są minusy?
Terapia osoczem bogatopłytkowym to rodzaj mezoterapi z wykorzystaniem naszej krwi, przez co występowanie alergii jest prawie niemożliwe. Pobrana krew trafia do wirówki (Angel PRP System), która na dzień dzisiejszy w najkrótszym czasie oddziela osocze od reszty składników. A następnie wstrzykiwane jest w skórę głowy.  Cały zabieg trwa do 60 minut i pomaga w leczeniu każdego rodzaju leczenia ( wyjątek stanowi całkowity brak mieszków włosowych).
Co daje nam taki zabieg?
Wstrzykiwane bogato płytkowe osocze ma właściwości stymulujące, co oznacza, że wzmaga namnażanie i podział komórek, a także wzmaga się unaczynienie. Pierwsze efekty widoczne są po 3-4 miesiącach, ponieważ tyle trwa proces tworzenia nowego włosa przez organizm.
Dla uzyskania najlepszego efektu zaleca się wykonanie około trzech zabiegów w odstępach dwumiesięcznych.
Jak wygląda kwestia finansowa zabiegu i gdzie można go wykonać?
Ceny są różne w zależności od miejsc w którym chcemy dokonać zabiegu średnio wynoszą 1200-2000 zł. Nie jest to niska cena, jednak skuteczność wykonanego zabiegu powinna ją skutecznie zrekompensować. Lista klinik, w których można wykonać zabiegi związane z leczeniem wypadania włosów można zobaczyć TUTAJ


Ten post podsumowuje moje włosowe zmagania, mam nadzieje, że przyda się osobą walczącym ze słabymi i wypadającymi włosami. Chętnie przeczytam również Wasz propozycje produktów, których stosowałyście. Może miałyście również doczynienia z zabiegiem leczenia wypadania włosów za pomocą Angel PRP System.

9 komentarzy:

  1. Tangle Teezer oczywiście mam;) ....o osoczu słyszałam stosowanym w kosmetyce przy spłycaniu zmarszczek ale przy łysieniu jeszcze nie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natura ma wszechstronne zastosowanie

      Usuń
    2. Natura ma wszechstronne zastosowanie

      Usuń
  2. Przetestowałam już sporo masek Kallos, ale ta z algami jest najlepsza! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. TT mam i uwielbiam, jednak reszty nie testowałam. Jak skończą się moje zapasy to pewnie skuszę się na jakąś maskę z Kallos, tyle osób o niej mówi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie remedium na wypadanie okazał się szampon Natur Vital Hair Loss do włosów tłustych (mimo, iż takich nie mam) - jedyny produkt, który realnie zmniejszył kłąb kudłów znajdowany w sitku pod prysznicem. Wszystko inne (szampony, wcierki, suplementy itd.) co najwyżej przyspieszało porost, a ten szampon to moje małe cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. TT mam już od dawna i uwielbiam, a od całkiem niedawna również korzystam z dobrodziejstwa Invisibobble :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  6. z Kallosa mam bananową i keratynową, obie są świetne :)

    zapraszam na recenzję błyszczyków powiększających usta, oraz do obserwowania :)
    http://prostozkosmetyczki.blogspot.com/2015/05/wibo-spicy-lip-gloss-recenzja.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja dodam do tego że musisz 2-3 razy w tygodniu stosować maskę z kefiru po której włosy są piękne i musisz mieć odżywkę z serii B,app tzw 5 działań ( kupiłam w internecie bo zdecydowanie taniej )

    OdpowiedzUsuń