niedziela, 18 stycznia 2015

NOWOROCZNE SPOTKANIE BLOGEREK W SOSNOWCU FOTORELACJA

Nowy rok, nowe miejsca, nowi ludzie. Ostatnią sobotę tak właśnie spędziłam, bowiem miałam możliwość wziąć udział w dość nietypowym noworocznym spotkaniu blogerek, które odbyło się w Plotka bar w Sosnowcu miejscu, którego wnętrze swoją drogą mocno mnie zachwyciło. 11 blogerek Kilka godzin w kobiecym gronie pomogło mi naładować energię na nowy rok. A dlaczego spotkanie nazwałam nietypowym? O tym przekonacie się w dalszej części relacji.
10 styczeń, czyli dzień Noworocznego spotkania blogerek w Sosnowcu, zaczął się nieciekawie, za oknem było pochmurno i padał deszcz, ta atmosfera sprawiała, że miałam ochotę zaszyć się w pokoju i nie wychodzić spod koca. Jednak, to nie był czas na leżenie, o 14.14 miałam pociąg, który dowiózł mnie niemal na samo miejsce. Na miejscu spotkałam się z Ają i Justyną (oczywiście jak na blogerki przystało nie obyło się bez mniejszych nieporozumień) i razem ruszyłyśmy na miejsce spotkania, będąc już na drodze prowadzącej do w.w Plotka baru spotkałyśmy Kasię i Alicję i w pięcioosobowym gronie dotarłyśmy na miejsce, gdzie czekała już większość dziewczyn oraz... o tym chwilkę później. Zajęłyśmy miejsca i zaczęły się rozmowy o kosmetykach, o studiach, o pracy, o makijażu... Chwilę po 16 rolę mówcy przejęła pierwsza niespodzianka: Anna z Łowców Okazji, która przez ponad godzinę zajmowała nas rozmową o dość nietypowych aspektach blogowania.O tym kim jest COOLHUNTER, TRENDSETTER oraz BLOG-COOLHUNTER. Zapoznała nas również z dwoma produktami pomagającymi odżywić i oczyścić nasz organizm od środka. Czy słyszałyście może o chlorelli i soku z młodego jęczmienia? Jeśli nie odsyłam Was do lektury artykułu na stronie Łowców. Tuż po jej wystąpieniu Pan Jurek z LR Health & Beauty Systems, wykład o strukturach przedsiębiorstw w naszym kraju, a  także przybliżył nam strukturę firmy LR . Po jego wystąpieniu przyszła pora na pogaduszki, wymiany i produkty do testowania. Niestety ze względu na dojazd nie razem z Justyną i Ają musiałyśmy wyjść już przed 20, ale mam nadzieję, że następnym razem uda się porozmawiać troszkę dłużej. Dziękuję za udane spotkanie oraz zdjęcia :)

















Dziewczyny z którymi spotkałam się w Sosnowcu





sobota, 10 stycznia 2015

PIWNE MYDŁO - RAJ DLA PIWOSZA, A MOŻE ULGA DLA SKÓRY?



  Pewnie nie jedna z Was słyszała od swojej babci lub czytała w różnych źródłach o zbawiennym wpływie piwa na stan włosów. Jeszcze w 30-40 lat temu dbające o swoje włosy kobiety, przywoziły z zagranicy  niedostępne u nas marki piw, aby…móc pochwalić się zdrową i piękną fryzurą. Dziś na szczęście nie trzeba  bezpośrednio wylewać bursztynowego trunku na naszą skórę (choć sklepach roi się od Światowych marek),ponieważ kosmetyki rozpieszczają nas swoją różnorodnością i składnikami, które pozwalają uzyskać podobny lub nawet lepszy efekt, bez większych trudności. To tyle w kwestii włosów, bo to nie one będą głównym tematem mojej wypowiedzi... W tym poście zgłębię zagadnienie PIWA w kosmetykach, a szczególnie w PIWNYM MYDLE DO RĄK. Co daje jego używanie, czym różni się od zwykłego mydła?