piątek, 31 października 2014

WPŁYW WODY NA CERĘ I RECENZJA FILTRA DAFI


Niewątpliwe każdy z Nas co jakiś czas spotyka się z kampaniami dotyczącymi spożywania odpowiedniej ilości wody, która w zależności od kampanii oscyluje w granicy 1,5-2,5 litra na dzień. Większość z tych reklam podaje nam liczby, nie tłumacząc jaką rolę odgrywa gospodarka wodna w naszym organizmie. Przede wszystkim pozwala na odpowiednie funkcjonowanie naszych narządów wewnętrznych, ale także ma ogromny wpływ na stan skóry. Jak odbija się niedostateczna ilość wody na naszą cerę?...


Po pierwsze odwodnienie przyczynia się do powstawania zasinień w okolicach oczu 
Po drugie opóźnia procesy gojenia się skóry
Po trzecie sprzyja pojawianiu i pogłębianiu się zmarszczek


Niestety jakość wody w naszych kranach często pozostawia dużo do życzenia. Odkąd studiuje i na co dzień mieszkam w Gliwicach lanie wody prosto z kranu do czajnika czy szklanki nie jest dobrym pomysłem. Zapach i ilość kamienia pozostającego w czajniku widoczna jest już po 2-3 przegotowaniach wody, co czyni koniecznym używanie filtra. Ostatnio miałam przyjemność przetestować produkt od DAFI. W porównaniu do konkurencyjnego dzbanka, którego miałam okazję używać, ten wyróżnia się delikatnym kształtem i zdecydowanie szybszym czasem filtracji. Po użyciu pozbędziemy się zarówno specyficznego zapachu oraz kamienia, dzięki czemu nasze czajniki i ekspresy nie zostaną uszkodzone. Teraz kilka słów od producenta:

Po pierwsze OSZCZĘDNOŚĆ
Stosowanie filtrów Dafi jest ekonomiczne ze względu na ich przystępną cenę. Ale nie tylko! Dzbanek z filtrem umożliwia uzyskanie czystej i smacznej wody w kilka minut, w ilości potrzebnej w danym momencie. Jeden wymienny co miesiąc filtr Dafi może zastąpić ponad 100 butelek z wodą ze sklepu, których nie musisz już kupować!
Po drugie EKOLOGIA
Używając dzbanka filtrującego Dafi, zużywasz miesięcznie tylko jeden wymienny filtr zamiast kilku "zgrzewek" wody w plastikowych butelkach, dbasz dzięki temu o środowisko naturalne, ograniczając odpady PET.
Po trzecie ESTETYKA
Nowoczesne dzbanki filtrujące są dostępne w szerokiej gamie kolorystycznej. Opływowy i delikatny kształt wraz z wysokiej jakości technologią działania tworzą produkt, który w kuchni jest przydatnym wyposażeniem, a także prawdziwą ozdobą.




A więc jeśli Wasza woda pozostawia wiele do życzenia, z pewnością mogę Wam polecić ten dzbanek.
A Wy ile wody pijecie? Używacie filtrów ?

czwartek, 23 października 2014

PUDER TRANSPARENTNY LILI LOLO- NIESKAZITELNY MAKIJAŻ W KAŻDEJ SYTUACJI


Co jakiś czas w naszym życiu zdarzają się dni w których wymagamy od naszego makijażu wielogodzinnego, nienagannego wyglądu. Nie mówię tu o codziennych wyjściach (choć niewątpliwie kaźda z nas by tego chciała), ale o uroczystościach, imprezach, wystąpieniach itp. Jak wiadomo stan naszej skóry, jej świecenie czy gładkość zależy niewątpliwe od naszego cyklu hormonalnego, ale o nim dziś nie będe sie rozpisywać. W tym poście chciałam Was dzisiaj zapoznać z produktem, który pomoże zachować dłuższy wygląd waszego indywidualnego makijażu w trudnych warunkach, a przy okazji ma dość ciekawy, prosty skład.

poniedziałek, 20 października 2014

RELACJA ZE SPOTKANIE BLOGEREK W KATOWICACH


W dzisiejszym poście mam dla Was relację ze spotkania, które odbyło się w minioną sobotę w Zielonej mydlarni w Katowicach. Jak to już bywa ze spotkaniami, nie ma takiego które ułożyłoby się od razu po mojej myśli, kiedy w czwartek obudziłam się z zachrypniętym głosem,  a z godziny na godzinę mimo brania leków było coraz gorzej myślałam, że będę musiała zostać w sobotę w łóżku, jednak odbyło się bez tego, nie obyło się jednak bez przepisania antybiotyku :( który na całe szczęście powoli zaczął działać, ale mój głos wciąż nie brzmiał dobrze, o czym dziewczyny mogły się same przekonać. Dziękuję Wam wszystkim za życzenia szybkiego powrotu (już jestem w 99% wyleczona. Ale przejdźmy od sedna.

czwartek, 9 października 2014

ZAPALENIE MIESZKA WŁOSOWEGO JAK GO LECZYĆ I JAK RADZIĆ SOBIE Z BLIZNAMI


Jak już wiecie, albo nie jestem blondynką o bardzo jasnej karnacji i od dziecka zmagam się z cienkimi, wypadającymi włosami... Oprócz tych na nogach mimo, że do najciemniejszych nienależą mają bardzo mocne cebulki. Stosowałam maszynki do golenia, jednak one powodowały podrażnienia naskórka i liczne krostki. Dziesiątki przetestowanych przeze mnie kremów do depilacji też nie przynosiły większego skutku, bo jak to bywa z tego typu produktami część włosów znika, część pozostaje. Postanowiła zaprzyjaźnić się z depilatorem tu mimo wszelkich środków ostrożności, wcześniejszej kąpieli, odkażania urządzenia, smarowania skóry odpowiednimi preparatami po zabiegu, moje okropne cebulki pozostawiały czerwone krostki a nawet zasinienia na skórze. Przyszedł czas na wosk, początkowo plastry, a później wosk na ciepło... I tu zaczął się problem, pierwszy zabieg postanowiłam wykonać sobie sama (tak, tak moje zapędy sadomasochistyczne mnie od tego skłoniły), jednak to nie był dobry pomysł. Sama nie miałam takiej szybkości i taktyki zrywania plastra jak druga osoba, więc kilkakrotnie powtórzyłam zabieg w jednym miejscu BŁĄD w żadnym wypadku tego nie róbcie. Mimo zastosowaniu preparatu po depilacji i dokładnym oczyszczeniu skóry kilka dni później na mojej skórze zaczęły pojawiać się czerwone, bolące i twarde krosty z ropnym środkiem...